SIDZINA kilka zdań z historii wsi Stara legenda mówi, że "tu w tym miejscu był na ziemi kiedyś raj". Król Zygmunt August przywilejem wydanym 23 kwietnia 1563 roku w Piotrkowie nadał prawo lokacji w lasach zwanych Miłoszowa. "Chcąc Królestwa naszego powiększyć przez lokację wsi w dobrach naszych królewskich, w ziemi naszej krakowskiej oraz pożytku skarbu wzbogacić dajemy Maciejowi Gorylowi możność lokowania w naszym lesie zwanym Miłoszowa (od dawniej używanej nazwy Sidziny) leżącym niedaleko zamku naszego Lanckorony i należącym do tego zamku" - czytamy w dokumencie. Jednak nazwa Sidziny miała się wywodzić od ludowej nazwy sitowa - siciny, która obficie porastała młaki i bagna.W XVII wieku Sidzina była wsią przygraniczną. Prowadził tędy szlak handlowy na Wegry, szczególnie chętnie uczęszczany przez kupców omijających komory celne w Nowym Targu. |
Do pierwszego rozbioru Polski Sidzina należała do starostwa lanckorońskiego, a później do skarbu austriackiego. W 1839 roku wieś kupił hr. Filip Saint-Genois d'Aneancourt. Czterdzieści lat później jego syn Maurycy sprzedał ją Habsburgom z Żywca, którzy po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przekazali Sidzinę Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. W sidzińskich podaniach i legendach sporo miejsca zajmują wydarzenia z czasów potopu szwedzkiego. Podobno w 1655 roku Szwedzi dwukrotnie wkroczyli do wsi grabiąc i rabując dobytek mieszkańców. Broniąc wsi przed oddziałem szwedzkim chłopi walczyli pod dowództwem Bińkowskiego. Na pamiątkę miejsce bitwy nazwano "Bińkówką". Za drugim razem sidzinianie przygotowali się do ataku na nieprzyjaciół. W starciu zginęło trzech mieszkańców wsi i kilkunastu wrogów, a wielu Szwedów zostało rannych. Mimo to mieszkańcy Sidziny udzielili pomocy nieprzyjaciołom. Niektórzy z nich podobno zostali i założyli tutaj rodziny, a ich potomkowie - tak się mówi - żyją do dzisiaj; noszą przezwisko "Szwedy". |
Poległych w potyczce Szwedów pochowano na skraju wioski, na Lipowych Kamieńcach. Za waleczność król Jan Kazimierz skierował do mieszkańców wsi list z podziękowaniem i w darze przesłał sadzonki czterech dębów, które posadzono na miejscu stoczonej bitwy i przy mogile walecznych sidzińskich chłopów. Drzewa te rosną do dzisiaj.Sidzina przeżyła dramatyczne chwile w okresie okupacji podczas drugiej wojny światowej. Mieszkańcy wioski, będący wielkimi patriotami, uczestniczyli w ruchu oporu w oddziałach Armii Krajowej. |