|
VIII Powiatowy Konkurs Literacki PODBABIOGÓRSKIE OPOWIEŚCI |
W grudniu 2008r. miało miejsce rozstrzygnięcie VIII Powiatowego Konkursu Literackiego „Podbabiogórskie Opowieści” organizowanego przez Bibliotekę Suską wspólnie ze Starostwem Powiatowym. Wśród tegorocznych laureatów znalazły się osoby z Bystrej i Sidziny. W kategorii szkół podstawowych dwa wysokie miejsca zajęły uczennice szkoły podstawowej nr 2 w Sidzinie: II miejsce Monika Lipka, III miejsce Justyna Powalacz. Wyróżnienia otrzymały: Izabela Bednarz i Mariola Pochłopień również z Sidziny. W kategorii dorosłych najlepszą podbabiogórską opowieścią okazała się legenda pana Tadeusza Uczniaka z Bystrej, napisana gwarą o „kamiennej księdze” w Sidzinie.-skale znajdującej się przy czarnym szlaku turystycznym prowadzącym na Halę Krupową.
Poniżej przytoczony został fragment tej legendy: „…Jantuś spojrzoł na niebo i łoniemioł, boł się odezwać do bacy co go zdenerwowoł swojom ciekawościom. Palcem jeno pokozoł na Babiom Góre ka niebo zacyrniało, chmurzyska zacyny gunić po niebie, kotłować się jak woda w potoku na wiesne, dało się widziec błyskawice i słyseć grzmoty. Po kwili uźreli jakoby jakiesik licho cusik cinskiego niesło. Huku przy tym było co niemiara i jakiesik światło jakoby się pieron zatrzymoł na tym cymsik i razem z tym lecioł. Łodezwały się dzwonki w Bystry co to dzwoniły zeby chmury przegunić. Ze strachu kucnęli pod krzokiem, zamknęli łocy coby nie oślypnoć łod tego wsytkiego. Nagle straśny huk łozleg się kasik łod potocka. Powoli łotworzyli łocy i patrzom a tu słunecko świci jakoby ni miało zamiaru zachodzić, trowa sucho, ale jakosik wielko łune abo łogień widać było łod potoka. - Wis Jantuś, trza tam iś łobeźreć cu to takiego się stało. Ze strachem rusyli ku potockowi ka się poliło a kie dośli nie było zodnego łognia ino jakiesik dziwnie ustawione kaminie wbite w ziymie. Jantuś łodezwoł się pirsy. - Baco łoboccie te kaminie to takie jak te kartecki w ksindze co to ksiądz się śnie modli. Baca jako cłek nojmondrzyjsy, rzek: - Jantuś jo to myślem, ze to co my widzieli jako cornom chmure to były te kaminie co były posłane zeby ukorać tyk „lutrów” ale te dzwonki odegnały tom chmure w bok i tu się wbiły w ziem. Pon Bóg doł im jesce cas na łopamintanie. Nom tys daje i tak mi się widzi ze to znak co nom mo przypominać zeby nie singać łodrazu rynkami do nieba, ino trza po kolei na niebo zarobić. Nic tu na nik nie napisoł ale nom ik łostawił coby my sami pisali. Tam w niebie mos takie ksingi i na nik mos spisane twoje dobre i złe ucynki, przez całe zycie. Na ty pirsy momy napisane to jako my zyli jako dzieci, na drugi coś robieł jako parobek, na trzeci jako gazda a na łostatni mos nojmni mijsca bo staroś pryndko przychodzi i nie wis kie będzie twój kuniec tu na ziymi. Pamintoj ze mos tak robić cuby tobie było z inksymi dobrze a i insym z tobom tys…”. Fot. Tadeusz Uczniak obrazki można powiększać; powrót do strony klawiszem backspace ( <-- ) |